Kuba zadał dobre pytanie. Bo ja miałam styczność z takimi "fajnymi" opiekunami. Głupio mi trochę o tym mówić, bo sama pracowałam jako wychowawca kolonijny, więc rzucam może w tym momencie niekorzystne światło na opiekunów w ogóle...nie wszyscy tacy są, ale widziałam co robiły niektóre osoby... mam na myśli niektórych opiekunów...no wybaczcie, ale kiedy wychowawca jest taki "fajny", że kupuje fajki dla 15 - latków, to nie mam słów...a co do trudnej sytuacji - niektórzy z nich sobie poradzili, ale był przypadek, że chłopak wpadł w panikę i wyręczyć go musiał kto inny...dlatego uważam, że sceptycyzm Jakuba jest całkiem uzasadniony...