Oczywiście, że pamiętam moje kolonie. Nie było tego dużo, ale za to jakie. Kolonie w Boszkowie, nad jeziorem, Szklarska Poręba i inne. Pamiętam jak uczyliśmy się wraz z kumplami jak się rozkłada namiot, jak sobie pościelić, żeby się wyspać( i żeby było cieplo) . Czasami było śmiesznie, czasmi strasznie. Pamiętam 1,5 godziny na uszkodzonym wyciągu na Szrenicę w czasie deszczu. Pamiętam parę innych rzeczy. Można wpominac bez końca :-)