Jeżeli nie jest za daleko, możemy pojechać i odwiedzić dziecko - wtedy zroientujemy się co jest przyczyną płaczu i niezadowolenia dziecka. Być może nie dogaduje się ono z kolegami z grupy, być może zajęcia są nudne, a być może po prostu tęskni, bo jeszcze nie jest gotowe na długi, samodzielny wyjazd. Czasmi wystarczy rozmowa z wychowawcą kolonijnym, który powinien otoczyć dziecko większą opieką i zaangażować je do specjalnych zadań, tak by dziecko poczuło się ważne i docenione. A czasami, tak jak mówił Marek, trzeba z dzieckiem porozmawiać, zapewnić że niedługo wróci do domu, pokazać, że się jest zachwyconym zajęciami kolonijnymi, tak by dziecko doceniło tę formę wypoczynku.