|
Pokaż wiadomości
|
| Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp. |
Wiadomości - Tomek
Przykre ale prawdziwe. Wolny czas nie istnieje. zawsze człowiek musi coś robić. Nawet jak nie chcę to własnie jest cos do załatwienia...
Spalinowy? Zawsze o takim marzyłem. Jako dzieciak biegałem do składnicy harcerskiej i z nosem przyklejonym do szyby ogladałem takie sprzęty. Zazdroszczę chrześniakowi :-)
Oczywiscie, że wspominam. Nawet mam kolekcje zdjec z tamtych czasów. Jeszcze czarno białych. Wspomnień mam duzo, trudno pisac o wszystkim.
Tak mi się skojarzyło, że sporo młodzieży dorabia sobie tak czy inaczej. A jak to jest u was? Dorabiacie? Pamiętam stare czasy jak roznosilem ogłoszenia, malowałem płoty. A jak miło się zarobiona kasę wydawało!
Wschód Polski. Biale niedzwiedzie na ulicach i tak dalej (przynajmniej tak gadają) czyli piekne miasto Lublin ;-)
Mam mały problem, chciałabym dostawać większe kieszonkowe od rodziców. Jeszcze się uczę, nie pracuję, dostaję co miesiąc 60zł. Uważam, że to za mało, jednak nie potrafię przekonać rodziców, że taka kwota mi nie starcza. Macie jakieś propozycje, co powiedzieć rodzicom?
Mało i nie mało. Ja bym przekonał jednym. zamierzam oszczedzać na... ale nie mogę. A potem po podwyżce odkładac sobie część tych pieniedzy. Rodzice spojrzą z podziwem a kasy zawsze więcej będzie.
Dokładnie:-) Może jestem pracoholikiem ale jak słysze o SPA i innym leniuchowaniu... Kiedyś w trakcie nudnych wakacji grabiłem liscie w ośrodku. Tak w gratisie. Chcialem coś robic bo zwariować można było.
Jak jedzie do Niemiec to z powodzeniem wystarczy dowód. W innych rejonach (dalszych) raczej paszport.
Cały czas słysze o Kulce. Co to jest i dlaczego jest tak popularne? Musi być dobre, prawda?
Taaak. Znałem takich. Mam kasę to jestem gość. Wszyscy mnie lubią. Ja uwazam, że kasy powinno byc tyle, żeby dziecko nie czuło się gorsze. Na przykład" nie mam na lody a koledzy jedzą" Ale z drugiej strony musi znać umiar, umieć obchodzić się z pieniędzmi. Bo jak tego nie ma to i 1000 zł bedzie mało.
Mój synek ma 7 lat i powoli myślę o koloniach dla niego. Czy to nie jest za szybko?  Jak mam się upewnić, że on juz jest gotowy na taki samodzielny wyjazd? Moj maz zdecydowanie sie sprzeciwia, uwaza, ze to stanowczo zaszybko. Pomóżcie, bo sama juz nie wiem.
chyba za szybko. Dziesięciolatka już można wysłać. Ale takiego pierwszaczka? Chyba, że gdzieś blisko i w razie jakby się nie przystosował zabrac do domu.
wieksza kontrola przez wychowawce sklepik na koloni zamknięty w porze posiłków jakieś inne pomysły...
Trzeba być obiektywnym. Jedzenie nie zawsze jest dobre. Dlatego może warto się zorientowac co podaje kuchnia i dlaczego dziecko nie je? Byłem w miejscach, gdzie na wszelki wypadek lepiej było nie jeść...
Jak wychowawca za tą kasę to sie nie opłaca. Kiedyś myślałem o takim kursie. Dałem sobie spokój.
jestem młodym człowiekiem i osobiście wolę jazdę "wypasionym" autokarem z DVD, łazienką i klimatyzacją niż zapyziałym pociągiem
 Stary, trochę fantazji. może w pociągu zmarzniesz, zmokniesz czy cokolwiek innego ale za to jakie będziesz miał wspomnienia. Żaden film na DVD tego nie zastąpi
czy ktoś słyszał o zimowisku w Bieszczadach... tak jak napisał bodo68 - może tam będzie mniej ludzi a sama pałam sentymentem z lat młodości do tych gór
Nie mowcie mi o Bieszczadach. Nosze się z wyjazdem tam już od jakiegoś czasu. A jeśli chodzi o polecane takie "trochę góry" ja często bywam w Pieninach. Nie jest źle... I z tego co pamiętam jakies miejsca do jazdy na nartach tez się tam znajdą.
|