|
Pokaż wiadomości
|
| Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp. |
Wiadomości - malaga88
Słuchaj, wszystko zależy od tego, czy lubisz sport...jeżeli nie lubisz wysiłku, to "aktywne wakacje" mimo, że zdrowsze, nie sprawią Ci przyjemności, a tym samym nie przyniosą pożytku...Ja uważam, że aktywny wypoczynek to równiczesne dbanie i o, jak to nazwałaś, nasz wewnętrzny i zewnętrzny stan...ćwiczenia sprawią, że schudniemy i poprawi nam się cera, a odpowiednie dotlenienie organizmu i lepszy wygląd - to lepsze samopoczucie. Osobiście męczy mnie nuda na plaży - gdyby przyszło mi leżeć plackiem kilka godzin, moje samopoczucie z pewnością uległoby pogorszeniu...ale wiesz, wszyustko zależy od naszych indywidualnych upodobań; ) pozdrawiam:)
Wspomnienia...i pomyśleć, że dzisiaj tak wielu młodych ludzi rezygnuje z kolekcjonowania ich na rzecz przesiadywania przed komputerem;/ Ja zawsze będę wspominać obozy harcerskie - im więcej zaradności wymagał dany obóz, tym lepiej go zapamiętałam  i te nocne warty - adrenalina - eh, to były czasy...Pozdrawiam wszystkich wspominających:)
Osobiście polecałabym góry  Uważam, że jest tam nie tylko ładniej, ale i ciekawiej i zdrowiej... Widoki niesamowite, wręcz zapierające dech w piersiach - a nad morzem tylko...morze  W górach można urządzać konkurencje sprawnościowe, można wspólnie wybierać trasę, można wspólnie zdobywać szczyt a potem, po marszu wstąpić do schroniska na gorącą herbatę z cytryną...ma to swój niepowtarzalny urok, zapewniam. A może być jeszcze ciekawiej - jeśli tylko organizator ma wyobraźnię:)
Ja natomiast sądzę, że jeżeli już koniecznie nad polskim morzem, to miejscowością przyjazną dziecku z pewnością jest Władysławowo. Jest tam ładnie, nie jest to duże miasto, ceny nie są najwyższe, plaża jest czysta i jest wiele atrakcji dla dzieciaków. Mamy tu wiele uliczek typowo dla turystów, na których znajdziemy pamiątki, lody, gofry itd. ale mamy też np. aleję gwiazd. Jest też wesołe miasteczko. Sczezrze polecam, choć tak na marginesie i tak uważam, że w górach jest i ładniej i ciekawiej i zdrowiej ; )
Ja uważam, że nie należy dawać dziecku "pieniążków do rozpusty" bo może się to skończyć problemami - jak nie zatruciem pokarmowym, spowodowanym spożyciem ogromnej ilości słodyczy, to choćby zagrożeniem ze strony "kolegów"...wiadomo - dzieci będą zazdrościć, to mogą posunąć się do kradzieży lub do innej formy zabrania dziecku pieniędzy...Poza tym, dziecko powinno nauczyć się rozsądnie gospodarować pieniędzmi - a kwota pozwalająca na zaspokojenie wszystkich zachcianek raczej w tym nie pomoże...
A ja uważam, że 7 lat to niekoniecznie za wcześnie. Jakby na to nie patrzeć, dzieci mając już lat 9 jadą na zieloną szkołę i wyjazd ten trwa 3 tygodnie...dlatego taki tygodniowy dajmy na to wyjazd w wieku 7 lat to dobre przygotowanie malucha na późniejsze kolonie. Ale muszę przyznać, że czasami dzieci nie chcą wyjeżdżać - nie należy ich wtedy zmuszać, bo to może skutecznie zniechęcić je na dłużej. Możemy próbować opowiadać, jak to na koloniach jest fantastycznie - ale nic na siłę.
Witaj. Tak naprawdę, to wydaje mi się, że najlepiej byłoby porozmawiać z wychowawcą pociechy - to od niego najwięcej zależy. Jeżeli dostanie sygnał, że dziecko wydzwania do domu i tęskni to może otoczy go powiedzmy bardziej troskliwą opieką...wiesz, znajdzie mu zajęcie i sprawi, że dziecko poczuje się swobodniej i będize chciało bawić się z grupą. Czasami wystarczy takie dziecko dowartościować przy grupie i problem znika
A możecie powiedzieć coś więcej na temat tego ośrodka? No i wychowawców oczywiście
Jeżeli dzieci są niepełnosprawne, to liczebność grupy określają przepisy wewnętrzne, ustalane przez organizatora, ale zwykle jest to 10 osób. Tak jak napisała Lala, koniecznie musi być to mniej niż 15 osób. Ale warto zapytać organizatora wcześniej, ile osób już jest zapisanych i ile osób może być najwięcej w grupie - tak na wszelki wypadek - siostra mojej koleżanki trafiła raz do grupy 23 - osobowej oO a to niezgodne z prawem było...
Jeżeli są to dzieciaki w wieku powyżej 10 lat - na jednego wychowawcę może przypadać nie więcej jak 20 dzieci, ale jak są to już dzieci młodsze - poniżej 10 lat, wtedy jeden wychowawca nie może opiekować się więcej niż 15 -stką takich maluchów. Jeszcze inaczej wyglądać może sprawa, gdy w grupie są dizeci niepełnosprawne - wtedy grupa jest mniejsza.
|