|
Pokaż wiadomości
|
| Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp. |
Wiadomości - Agnieszka
Gosiu, skoro uwielbiasz morze, to może właśnie tam się wybierz - jeżeli nie lubisz chodzić i w ogóle nie lubisz intensywnego wysiłku, góry nie są dla Ciebie...Ja np kocham te widoku, to uczucie, kiedy stajemy na szczycie...i to wszystko, o czym pisała malaga:) Ale zmęczenie może zepsuć nam humor, a wtedy nici z wypoczynku...w Twoim przypadku, chyba jednak radziłabym wypad nad morze:) pozdrawiam
Witajcie. Chciałabym zapytać Was, co sądzicie o problemie często pojawiającym się na koloniach - mianowicie o spożywaniu alkoholu przez młodzież. Bo widzicie, coraz częściej o tym słyszymy, jednak zdania na ten temat są podzielone. Zapytam wprost i proszę o szczere odpowiedzi - czy uważacie, że można przymknąć oko na informację, że dzieciak, dajmy na to 15 - letni, pił alkohol na kolonii? Jak postąpilibyście, będąc rodzicem takiego nastolatka, kiedy otrzymalibyście telefon od wychowawcy?
No nie do końca rozdmuchują...ostatnio moja koleżanka - opiekunka kolonijna - mówiła mi, jak to w grupie innej opiekunki zdarzył się taki przypadek...tamta kobieta nakryła akurat parę nastolatków...oczywiście poinformowała rodziców i przełożonych, ale podobno strasznie to przeżywała, bo naturalnie rodzice wpierwszej chwili mieli pretensje do niej. Tymczasem ta opiekunka podobno naprawdę był odpowiedzialna i wystarczyło pół godziny przerwy przed kolacją na to, by "dzieciaki" wykręciły jej taki numer...nie wiem jak to się dokładnie skończyło, ale przyznam, że jak słyszę o takich wyczynach młodzieży, to skłaniam się do opinii, że to rodzice ponoszą sporą część odpowiedzialności...oczywiście nie chcę tutaj zbyt uogólniać, bo przecież każda taka sytuacja może wyglądać inaczej prawda? tak czy inaczej, problem jednak istnieje;/
Ja mogę polecić parę niepopularnych, aczkolwiek bardzo ciekawych miejsc - Kasinka i Białka Tatrzańska  Byłam ja, było moje młodsze rodzeństwo i wszyscy zawsze byliśmy zadowoleni. Jedzenie pyszne, ładnie, cały dzień zapełniony konkursami, zajęciami grupowymi dostosowanymi do wieku i wycieczkami. Do Gosi: nie przejmuj się, jak się postarasz, to jeszcze będziesz autorytetem, a uwierz mi, czasami różnica wieku jest w ogóle niewidoczna - można się świetnie bawić z osobami kilka lat młodszymi;)
Jeżeli nasze dziecko jest już w odpowiednim wieku, lub inaczej rzecz ujmując - jest już wystarczająco odpowiedzialne, możemy powierzyć mu telefon komórkowy - taki najzwyklejszy, bez dodatkowych "bajerów". Wydaje mi się, że sama świadomość, że dziecko może do nas zadzwonić, że nie jest tak całkowicie od nas odcięte, sprawi, że będzie czuło się pewniej i nie będzie chciało tak prędko wracać. Pomysł może nie brzmi fantastycznie, ale o dziwno działa - testowane jakiś czas temu na 8-letnim braciszku...
a ja sądzę, że aktywny wypoczynek to świetna sprawa. Nie wiem, czy się tu ktoś ze mną zgodzi, ale nasze pociechy coraz częściej przesiadują godzinami przed monitorem, zamiast choćby wyjść na spacer lub spotkać się ze znajomymi... Takie sportowe wyczyny, jeżeli właściwie zorganizowane, mogą nie tylko poprawić kondycję, ale też zachęcić do częstego uprawiania sportu, lub choćby wychodzenia z domu...taka lekka, kontrolowana rywalizacja również może przynieść korzystne skutki - może pomóc uwierzyć w siebie:) a teraz na szczęście możemy znaleźć dobrze zorganizowane obozy - z wyszkolonymi instruktorami, odpowiednim sprzętem no i rzecz jasna pomysłem...
|