Forum Kolonijne - kolonie i obozy młodzieżowe
Wypoczynek => Pomocy => Wątek zaczęty przez: ihaa w Wrzesień 19, 2009, 23:01:04 pm
-
stwórzmy wspólnie liste tego, co dzieciaki powinny miec w bagazu. zaczynam:
ubrania i bielizna, ale to wiadomo (tyle zeby starczylo i zalezy, gdzie jedzie)
cos na deszcz - nieprzemakalna kurtka, deszczak?
buty nieprzemakalne
klapki pod prysznic!
kosmetyki: pasta do zębów, mydło, szampon (najlepiej w saszetkach), krem, szczoteczka do zębów
ręczniki
latem coś na owady
długopis, notes
mały plecak/torebka na wycieczki
telefon
ew. aparat
no i chyba niezłym pomysłem jest jakieś chowane etui na dokumenty
a i jeśli to obóz, to pewnie latarka, śpiwór... ale to już pewnie zależy od konkretnego wyjazdu.
co myślicie? dopisujcie swoje pomysły! ;D
-
Dobry pomysł. Ale ubrania też są ważne, co zapakować w góry zimą a co latem nad morze.. Moze stworzymy jakieś zestawy?
I tak generalnie to Twoja lista jest ok, ale nie do końca mi się podoba to, że teraz dziecko musi koniecznie brać komórkę. To drogi przedmiot, niekazdego na niego stac a dzieci wiadomo, to tylko dzieci..........
-
taa.. ale slyszalam ze teraz czesto organizator wmaga zeby dziecko mialo ze soba komorke;/ wiec chyba nie ma innego wyjscia?
-
Na porządnym obozie, powinna istnieć możliwość pozostawienia drogocennych przedmiotów u opiekuna. Zapytajacie w biurze przed wyjazdem i pouczcie dzieciaki, ze maja zawsze oddac, co cenniejsze wychowawcy. I problem z głowy
-
Krzysztof- niby masz racje, ale jednak ja np. jestem przeciwnikiem posiadania przez dziecko komórkę. Ani to zdrowe, ani niezbędne do szczęścia.
-
Mam 15 lat. Od 3 lat pakuję się sama i brakuje mi tutaj na liście np. suszarki do włosów. Jak jedziemy nad wodę to często się przydaje bo ja przynajmniej nie lubię chodzić mokrą głową.
-
Warto kupić znaczki jeszcze przed wyjazdem, bo na wakacjach zawsze są kolejki na pocztach. A dzieci chętnie wysyłają kartki.
Dodatkowo proponuję do plecaka dorzucić bandaż,plaster.
-
Idąc za wskazówką Marka - dorzuciłabym wodę utlenioną. A z innych przydatnych drobiazgów: saszetka proszku do prania, emulsję do opalania z odpowiednim filtrem, mleczko po opalaniu. Co do telefonu komórkowego - mimo wszystko uważam, że jest to rzecz przydatna - młodszemu dziecku nie dawajmy komórki za tysiąc złotych, ale prosty, tani model bez bajerów - dzięki temu będzie miało kontakt z rodzicami, a co za tym idzie, poczucie bezpieczeństwa...no i rodzice będą mieli kontakt z pociechą.
-
A ja dodam: papier toaletowy, i chusteczki higieniczne - nigdy nie wiadomo kiedy te rzeczy mogą się przydać.
-
I proponuję do tego woreczki na drogę - z chorobą lokomocyjną to nigdy nie wiadomo. I może do tego taki mały komplet chusteczek jednorazowych, nasączonych najlepiej środkiem myjącym lub jeszcze lepiej, dezynfekującym - na wycieczkach, gdy dzieci zgłodnieją - lepiej żeby miały czyste dłonie, zresztą nawet po jedzeniu, dzieci będą czuć się bardziej komfortowo, mając możliwość doprowadzenia się do porządku nawet "w plenerze"...
-
wszystko zależy na jaką formę wypoczynku wysyłamy nasze dziecko
( kolonie, obóz, spływ, rejs, zimowisko, itp. )
najczęściej organizatorzy podają proponowane zestawienie rzeczy, które dziecko powinno ze sobą zabrać
ale trzeba też pamiętać o legitymacji szkolnej - gdyż często podczas przejazdów koleją konduktorzy mogą się do tego doczepić - a dziecko w takim przypadku jedzie na bilecie ulgowym.
-
A jeśli cierpicie na chorobę lokomocyjną i jedziecie autokarem nie zapomnijcie o aviomarinie :)
-
Książka do podróży też się przyda-szybciej czas będzie leciał.
-
teraz dzieci w podróż zabieraja mp3 lub mp4 z muzyką
-
Ja proponuję zabrać malutką przekąskę i picie (oczywiście nie za dużo ponieważ w podróży np. autokarowej może być problem z toaletą ;) ) oraz kolorowe czasopisma do czytania.
-
tak dzieci w trasie dużo jedzą i piją - ale można tez zabrać jakieś karty do gry
-
` A ja dodam prostownicę do włosów, karty do gry Flirt Towarzyski < świetny sposób na zapoznanie się z innymi obozowiczami podczas długiej podróży>, głośniki do mp3, reklamówkę na brudne ciuchy i... prezerwatywy.
-
wkleję jednak jakiś obszerniejszy, bo wszędzie te linki, denerwujące to to ;)
"-piżama
-2bluzki na długi rekaw
-2koszulki na ramiaczka
-4-bluzki na krotki rekaw
-2pary dzinsów
-2pary rybeczek(1z materialu i 1 z dzinsu)
-2pary szortów (najlepiej cienkie)
-spodniczka do chodzenia po plazy
-spodniczka i top (dyskoteka)
-spodnie dresowe(w chłodne dni do gry w pilke i siatke)
-sweter(na wypadek zimna i duzego chlodu)
-2 bluzy(z materialu,mozna dzinsowe-tez cieple, na wieczory przy ognisku
-kapielówki(jedne starcza-szybko schną)
-cos na wieksze wyjscie;
*spodniczka(mozna dwie)lub eleganckie spodnie i jakas bluzka ,dobra koszulowa w kratke lub biala
-buty9ouj,szybko sie niszcza!)
*baleriny(na wyjscie,na dyskoteke itp.)
*adidasy(obowiazkowo)
*klapki ((na plaze)
*klapki(drugie ;po hotelu i pod prysznic)
(nie radze szpilek)
-kosmetyki:(oczywiscie w kosmetyczce-duuuzej,bo do lazienek dosc daleko i w recach nie wygodnie)
*szampon
*mydło,
żel pod prysznic,
krem do twarzy
*krem do opalania(koniecznie!!!!!)
*ręczniki(2do toalety i pod prysznic i 1duzy na plaze)
*pasta,szczoteczka i kubeczek do zębów
*starsze dziewczyny ocztywiście podpaski i tampony,można tez używac blyszczyków itp.
-ponadto:
*latarkę,
*torbe(taka w reke na uszach,np.na recznik,napoj,klapki,krem-plaza
*torebke(na wyjscia sie przyda)
*plecaczek(zawsze przydatny)
mozna wziasc:
-aparat fotograficzny,
-komórkę,
-Mp3,
-scrable,
-proszek do prania
PS.zapomnialam:
skarpetki,
majtki,
biustonosze
rajstopy
(jak najwiecej,wtedy nie musimy tyle prac!)"
-
:) do listy BRUNHILDY - proponuję dodać "jaśka" jak jedziemy autokarem w długą podróż naprawdę się przydaję.
-
...i to wszystko trzeba zmieścić w jedną torbę ;D
-
da się, a w ogóle najlepiej, zeby było w plecaku, wtedy ręce wolne ;)
-
jakas palatke brac, sztormiak
czasem bardzo pada
-
no czasami pogoda jest kiepska, zwłaszcza ważne są wtedy buty, jak np jedziemy na jakiś obóz harcerski lub wędrowny... świetne na takie warunki są buty taktyczne, mi np znane są te marki Bates - są zrobione w takiej technologi i z takich materiałów, że na pewno nic naszym stopom nie zagrozi podczas pieszych wędrówek. A jaśka to biorę ze sobą wszędzie, bez niego nie potrafię nigdzie zasnąć :P
-
w przypadku wyjazdu zagranicznego bardzo przydatna (w razie jakiegokolwiek wypadku) jest karta EKUZ, którą można wyrobić bezpłatnie w wojewódzkich oddziałach NFZ. Biura nie zawsze informują o tym rodziców, a uważam ją za niezbędnik.
więcej informacji:
http://www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=6&dzialnr=145&artnr=4111&b=1&szukana=EKUZ
-
ciekawe rozwiązanie ta karta
aczkolwiek trzeba pamiętać, ze działa, o ile dobrze rozumiem podane dane, tylko w przypadku udania się do "państwowej" placówki, za leczenie "prywatne" płaci się nadal
i co ważne - obowiązuje w krajach będących członkami UE oraz EFTA (Szwajcaria, Norwegia, Islandia, Liechtenstein) tylko, w takiej Turcji taka karta nam na plaster
-
tylko unia? to kiepsko
-
Dziewczyny, polecam spakować dziecku do podręcznej kosmetyczki taki preparat jak Panthenol Spray. Przyda mu się przy poparzeniach i przy otarciach albo ukąszeniach owadów, kiedy skóra piecze albo swędzi.
-
albo Fenistil - w formie żelu a też pomoże na takie problemiki
-
Takie rzeczy i środki powinien mieć organizator.
-
Zapewne tak, ale ja bym miała spokojniejsze sumienie, gdybym spakowała również do kosmetyczki dziecku. Chłopiec może nie zwróci uwagi, ale dziewczynka właściwie poinstruowana będzie wiedziała co zrobić.
-
takie rzeczy i środki ma organizator (chyba, ze ktoś zna takiego, który nie ma), ale faktem jest, że różnie bywa i czasem zapas plastra kurczy się w zastraszającym tempie, podczas, gdy na innym turnusie pies z kulawą nogą go nie potrzebuje, po prostu nie przewidzi się wszystkiego - podstawowe, bezpieczne środki można dziecku spakować
-
Czy pakujecie dziecku telefon komórkowy i aparat fotograficzny? Czy wystarcza Wam kontakt z wychowawcą?
-
Spotkałam się z tym, że na takim obozie wychowawca miał aparat fotograficzny i robił zdjęcia zarówno grupie, jak i miał obowiązek zrobić każdemu dziecku z grupy, i potem te zdjęcia były dostępne dla uczestników, przynajmniej u siostrzeńca tak było - więc można się dowiedzieć i zdać na to
na moich obozach harcerskich telefonów nie było i dawaliśmy radę :)
ale rzecz jasna, jak ktoś chce wyposażyć dziecko w telefon i aparat, to nic nie stoi na przeszkodzie - w ośrodku na pewno będzie bezpieczne - łatwiej znaleźć w razie czego (a przynajmniej powinno być), ciężej w przypadku np. zagranicznych kolonii - można zgubić, zostać okradzionym na jakimś placu/targu - można się pokusić o telefon z aparatem (taki zestaw combo, choć zdjęcia stracą na jakości, za to mniej do pilnowania) - albo dać aparat telefoniczny nieco gorszy, żeby nie kusił, a spełniał swoja rolę komunikatora na wszelki wypadek (tylko zagranicą jest roaming, więc też czasem nic po telefonie i karta do telefonów ulicznych sensowniejsza)
myślę, że to kwestia do zastanowienia się
Na stronie MEN znajduje się gotowa lista (http://wypoczynek.men.gov.pl/images/stories/pdf/lista_rzeczy.pdf)