Chodziło mi np. o złoty łańcuszek,które dziecko nosi na co dzień, aparat cyfrowy, oryginalne ciuchy itd. U mnie,kiedyś zdarzyło się na koloni, że dziewczynie ktoś ukradł aparat. Oczywiście nie znaleziono złodzieja, płaczu było dużo,bo to był jakiś dobry aparat.