Na chorobę lokomocyjną polecam:
1) wszystkie dostępne w aptekach środki typu aviomarin, lokomotiv itd, które jednak rzeczywiście działają usypiająco;
2) w aptece można również kupić lizaki na chorobę lokomocyjną- fajna sprawa szczególnie dla malych dzieci
3) mięta pod każdą postacią- najlpesza jest świeżo zerwana, ale saszetka herbatki ekspresowej też działa! świeżą mięte należy trzeć w palcach i wąchać, tą z saszetki wystarczy wąchać - sposób sprawdzony wśród przewodników

4) podobno dobrze jest zjeść brzoskwinię- nie wiem, nie sprawdzałam
5) zaklejony pępek również zdaje egzamin- nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale pomaga
no i dobrze jest samemu dziecko zaopatrzyć w odpowiednią ilość tableeki czy innych specyfików od choroby lokomocyjnej- zasoby kolonijnej apteczki przy kilku pociechach, które rodzice zapomnieli zabezpieczyć bardzo szybko się kurczą!!
