Autor Wątek: Mój niejadek a kolonie  (Przeczytany 2610 razy)

julka14

  • Newbie
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 12
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Mój niejadek a kolonie
« Odpowiedź #15 : Styczeń 13, 2010, 14:22:07 pm »

nie będziesz głodować migotka, sam gulasz nie moze być zawsze cos jeszcze rzuca na talerz ;) Mnie kuchnia nie przeraża chociaż też nie wszytko lubię jeść
Zgłoś do moderatora   Zapisane

migotka

  • Newbie
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 14
    • Zobacz profil
Odp: Mój niejadek a kolonie
« Odpowiedź #16 : Styczeń 13, 2010, 14:26:15 pm »

no w sumie trochę głodówki by mi nie zaszkodziło ale nie wyobrażam sobie, żeby codziennie podawano gulasz blehhhh ....czekam na oferty ale pewnie i tak zostanę przy swoim dotychczasowym wyborze ;)
Zgłoś do moderatora   Zapisane

gałka34

  • Newbie
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Mój niejadek a kolonie
« Odpowiedź #17 : Styczeń 13, 2010, 22:28:52 pm »

tak - napewno nie samym gulaszem karmią hi hi
ale też słyszałam, że kuchnia słowacka opiera się na tym daniu
Zgłoś do moderatora   Zapisane

wienio

  • Newbie
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Mój niejadek a kolonie
« Odpowiedź #18 : Styczeń 14, 2010, 21:15:54 pm »

to fakt słowacka kuchnia nie jest najsmaczniejsza ;)...ale ich pampuchy uwielbiam :)
a kuchnia jest elementem ich kultury też trzeba ją poznać  :p
Zgłoś do moderatora   Zapisane

heniek41

  • Newbie
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Mój niejadek a kolonie
« Odpowiedź #19 : Styczeń 20, 2010, 12:55:10 pm »

sprawdzić oczywiście - tylko aby przykładowy "gulasz" nie był podawany codziennie hi hi
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Yulka12

  • Newbie
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Mój niejadek a kolonie
« Odpowiedź #20 : Lipiec 01, 2011, 21:19:14 pm »

wieksza kontrola przez wychowawce
sklepik na koloni zamknięty w porze posiłków
jakieś inne pomysły...


Sama jestem strasznym niejadkiem, ale kiedy raz gdy byłam na kolonii to obiady były w miarę dobre, ale wiadomo, nie wszystko mi smakowało. Kiedy zdarzało się, że nic nie zjadłam na obiad, to potem mogłam w barku w ośrodku kupić sobie tosty z serem i szynką, a poza tym mama spakowała mi do torby jakieś ciasteczka, krakersy itd oraz picie, np. wode (zawsze tak robi). Barek był cały czas otwarty, tylko nie w trakcie posiłków i pół godziny przed nimi. Osobiście nie lubię, gdy kontroluje mnie wychowawca, wtedy stresuję się, że ktoś zmusza mnie do jedzenia czegoś, co mi baardzo nie smakuje... A jeśli chodzi o kary, to ewen. mogą być, ale bez przesady, nie odrazu odnoszące się do pieniędzy  ;) (ani przysiadów, brzuszków itp., doświadczyłam tego na własnej skórze, coś okropnego!!!)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2011, 21:21:57 pm wysłana przez Yulka12 »
Zgłoś do moderatora   Zapisane

brunhilda

  • Global Moderator
  • Full Member
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 224
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Mój niejadek a kolonie
« Odpowiedź #21 : Lipiec 05, 2011, 11:23:03 am »

nie każdy lubi to samo - takie kontrolowanie przez wychowawcę miałoby polegać na czym? na wciskaniu dziecku? nie dajmy się zwariować - można np. z grupą porozmawiać na początku wyjazdu o tym, że jedzenie jest istotne jako dostarczyciel energii, której będą potrzebować, ze nikt ich nie będzie nadmiernie kontrolował, ale powinni jednak zjadać swoje porcje dostosowane do wymogów ich organizmów, albo chociaż spróbować każdej potrawy, żeby się przekonać, czy na pewno jej nie lubią - brzmi idiotycznie, ale dzieci na koloniach nie są przedszkolakami i może da im to do myślenia i podejdą do sprawy poważniej
Zgłoś do moderatora   Zapisane