Chyba nie ma jednoznacznej definicji na fajnego wychowawcę, ale wg. mnie musi to być osoba, która potrafi przede wszystkim się dogadać z podopiecznymi. Zachować względem nich relacje koleżeńskie jednocześnie zaznaczając, że są pod jego opieką i mają go słuchać. Poza tym zależy to chyba też od wieku w jakim się jedzie na kolonie czy obóz, bo dla małych dzieci, które wyjeżdżają po raz pierwszy oczywiście najlepszym wychowawcom będzie taki, który zdoła zastąpić im rodzica przez ten okres, dla starszych z kolei taki, który da im luz i pozwoli się wyszaleć.